wtorek, 23 listopada 2010

Nakładki, ciasto i psiaki :)

Chyba wszystkie odczuwamy już zbliżające się Święta:) ponieważ zamówień i pracy coraz więcej i więcej. 
W tym poście jednak chciałam pokazać Wam co zrobiłam ostatnio w tzw. "międzyczasie". 
W przerwach od zamówień powstały takie kolorowe nakładki dla nauczyciela od j. polskiego mojego syna, które mają ułatwiać dzieciom czytanie.
Ciekawi jesteście co to takiego?
Przezroczysta, kolorowa nakładka do czytania polecana jest wszystkim osobom, które mają trudności w czytaniu, zwłaszcza dzieciom z dysleksją. Szczególnie dobrze służy w przypadkach wzmożonej wrażliwości wzrokowej, gdy czarny druk na białym tle kartki stwarza zbyt silny kontrast i tym samym przeszkadza we wzrokowym odbiorze tekstu. Powoduje to dyskomfort podczas czytania, szybkie zmęczenie oczu, a nawet ich ból i łzawienie. Dzięki odgraniczeniu czytanej linijki tekstu nakładka przynosi korzyści również osobom z zaburzeniami ruchów gałek ocznych, jak i słabo wyćwiczonym czytelnikom, którzy gubią się w tekście podczas czytania, przeskakują z wiersza do wiersza lub zbyt szybko wybiegają wzrokiem do przodu, domyślając się znaczenia wyrazów. Przesłona nie pozwala na to, ograniczając pole widzenia i utrwalając kontrolę ruchów gałek ocznych. Skuteczność nakładki warto wypróbować bez względu na przyczyny trudności.

Dlaczego kolorowe nakładki ułatwiają czytanie? Przezroczysta, kolorowa przesłona nałożona na tekst powoduje zabarwienie tła i tym samym zmniejszenia kontrastu pomiędzy drukiem i tłem, likwiduje też efekt odblasku. Użycie nakładki jako podkreślacza ułatwia koncentrację na czytanym wersie i zapobiega przeskakiwaniu z wiersza do wiersza. W sprzedawanych za granicą zestawach znajdują się różne kolory. Najbardziej polecane przez prof. J. Steina, wybitnego psychofizjologa z Uniwersytetu w Oxfordzie, są dwa: żółty i niebieski. Takie kolory mają nakładki Wydawnictwa Pedagogicznego Operon. Dobór koloru jest bardzo istotny dla czytającego, dlatego powinien być przez niego dokonany osobiście. Nie należy sądzić, że kolorowe przesłony zlikwidują problem specyficznych trudności w czytaniu, powstałych na tle nieprawidłowego rozwoju funkcji słuchowo-językowych, głównej przyczyny dysleksji rozwojowej. Jednak ułatwiając wzrokowy odbiór tekstu, zwiększają szanse, że dziecko będzie czytało chętniej i dłużej. Jednocześnie dziecko powinno uczestniczyć w ćwiczeniach korekcyjno-kompensacyjnych.
Po więcej inf. na temat nakładek odsyłam TU
Przy okazji :) troszkę też ostatnio piekłam, ponieważ w szkole mojego syna, każda klasa organizuje na przerwach sprzedaż ciasta, a że przyszła kolej na mnie, chciał nie chciał trzeba było coś przygotować. Myślę że to fajny pomysł, raz że dzieci (i nie tylko), mają możliwość zjeść w szkole za symboliczną kwotę domowego ciasta, dwa uczą się liczyć, sprzedawać... bo przecież to wszystko "na prawdziwo" :) Uzbieraną kwotę klasa przeznacza na swoje przyjemności, lub potrzeby, które oczywiscie są ustalane na zebraniu rodziców.

Upiekłam ciasto orzechowe w kształcie dyni przekładane konfiturą z czarnej porzeczki:
jabłecznik na biszkopcie z waniliowym kremem:
i kolorowy sernik na zimno:

Najwięcej pracy miałam z dekorowaniem wszystkiego, robieniu jabłuszek na każdym kawałku ciasta, listków, kremów... ale grunt, że wszystkim smakowało i się podobało a dzieci są zadowolone ;)

Zrobiłam jeszcze ślimaczki z pieczarkami, które zostały u nas w domu. 
Wiem, że hurtowo z tym ciastem u mnie ale przecież jak szaleć to szaleć :)
Troszkę dzisiaj długi post mi wyszedł, co raczej do mnie nie podobne ale zazwyczaj nie mam zbyt wiele czasu na pisanie. To pierwszy mój blog i dopiero uczę się poruszać w tym świecie, ale chciałabym poświęcić go tylko lub w większości na zapisywanie swoich prac. Wiem, że z Wami to trudne do wykonania, więc tak od czasu do czasu coś tam wrzucę "spakowanego" w jeden post jak teraz ;) a po więcej zapraszam na drugiego bloga.
Nie wiem czy dam radę tak na dwa blogi, podejrzewam że będzie ciężko ale zobaczymy. 

Na koniec jeszcze chciałam pokazać Wam nasze psiaki :) Nadszedł już czas, że maluchy się usamodzielniły i są gotowe odejść do nowych właścicieli. Smutno nam troszkę bo zdążyliśmy się do nich przyzwyczaić i są niekiedy takie fajne i pocieszne :) ...ale cóż, nie możemy ich zostawić i już niedługo wszystkie nas opuszczą, ...w tym... może w następnym tygodniu :( 
Oj, strasznie pusto się zrobi :( ale może ktoś się ucieszy bo będzie miał mikołajkowy prezent :)

Pamiętacie? Tak wyglądały dokładnie miesiąc temu, 23 października. Dopiero zaczynały widzieć i ledwo chodziły... 
a teraz... :) Zdjęcia robiłam w przerwach od deszczu, ponieważ u mnie wciąż pada i jest szaro i znowu pada...
Trudno jest zebrać je wszystkie razem a już na pewno można zapomnieć, że będą stały lub siedziały nieruchomo :)) 
Tylko zabawy im teraz w głowie :) i fajnie nawzajem się zaczepiają a jak gdzieś idę, to mam spory, drepczący ogonek za sobą :))) gdzie każdy się przegania bo chce być jak najbliżej mnie, Czasem idąc rozglądają się na wszystkie strony, patrzą jak by tu zaczepić któreś, przez co często na siebie wpadaj i się o siebie obijają :)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających, bardzo dziękuję Wam za odwiedziny i pozostawione komentarze.


9 komentarzy :

Annasza pisze...

Ciekawe te nakładki, pierwszy raz coś takiego widzę :) A twoje ciasta, o mamoooooooo, co to a CIASTA!!! Aż mi ślinka cieknie, co za mistrzostwo :))) Pieski urocze, pocieszne i rosną jak na drożdżach :) Pozdrawiam :)

Kaprys pisze...

Aga jak zobaczyłam ciasto w kształcie dyni poprostu odleciałam !!!
Wszystkie słodkości wspaniałe ale dynia naj, naj !!!
Psiowa "banda" nieźle urosła ;-) ale zamieszanie w domu to masz niezłe... co ???
Pozdrawiam serdecznie Aga

Duża Mała Mi pisze...

PODZIWIAM Twoje zdolności dekoratorskie na ciachach *___* nigdy nie miałabym takiego samozaparcia. A psiaki cudne *___*

Moniś-ka pisze...

Ile rzeczy się można dowiedzieć z różnych blogów, o takich zakładkach czytam pierwszy raz, bardzo interesujące. Ciasta są fantastyczne, finezyjne i kolorowe...wyglądają pysznie:)a psiaki cudne, budzą uśmiech na twarzy:)Pozdrawiam serdecznie:)

Raj Lal pisze...

Ciasto w kształcie dyni powaliło mnie na kolana...Mistrzostwo!!!
Psiaczki prześliczne!!!

Ines pisze...

głodna jestem wiesz :P przez Ciebie oczywiście ciasta wyglądają tak smakowicie że pewno coś dziś będę słodkiego modzić:D Psiaki przesłodkie, niezłego stadka się dochowałaś:D

Pappu pisze...

no cudny post dzisiaj u ciebe same cudnosci :) zakladki pierwsza klasa a o smakolykach nie wspomne :) no a psianki sa urocze i cacusne :*
zdrowka zycze i buziaki posylam :*

kamarek pisze...

O matko!!!! Nigdy jeszcze nie widzialam tak pieknie przyozdobionych ciast.

Myśli krzyżykiem pisane pisze...

ale pyszności, mniam, mniam. i jakie pomysłowe.
A taką linijkę ułatwiająca czytanie ma mój synek i jest świetna.