poniedziałek, 31 października 2011

Halloween...

...jedni lubią, drudzy mniej, my traktujemy jako niecodzienną
okazję do wspólnego spędzania czasu i fajną zabawę. Razem z synem zrobiliśmy w poprzedni weekend dynię, były też placki dyniowe, zupka dyniowa i oczywiście masa pestek... też dyniowych :)








Dzisiaj na obiadek zjedliśmy sobie: duszki ziemniaczane oraz mumię z mielonego mięska z żółtym serem ...mniam ;)


Ciekawa jestem jak u Was, czy też mieliście interesujących gości dziaisj? :))) Ja miałam trzy grupy podejrzanych typów od psikusów ale kiedy dostali cukierki i po "palcu wiedźmy", które dzisiaj piekłam, to grzecznie sobie odeszli ;)
 Pozdrawiam Was bardzo serdecznie,
dobrej i spokojnej nocy.

8 komentarzy :

Trill pisze...

Na ten obiadek to bym się rzuciła!
U mnie nic się nie dzieje w tym dniu.Ale jak mieszkałam w Irlandii to byłam przygotowana na nalot małych duszków...
A mnie by jeszcze interesował ten "plac wiedźmy"...
Pozdrawiam serdecznie :)

Made by Aisia pisze...

Duszki ziemniaczane mnie rozwaliły:-) Są rewelacyjne! Byłyśmy dziś z córeczką zaopatrzone w cukierki, ale niestety, nie odwiedzili nas dziś przebierańce:-)

ABOKU - Agnieszka pisze...

Trilli, na taki obiadek zapraszam za rok ;)
U mnie pierwszy rok, taki halloweenowy i wszystkie dzieci mają frajdę. Chyba to święto, podobnie jak walentynki małymi kroczkami do nas się wkrada i też ma swoich zwolenników jak i przeciwników. ...a te "palce wiedzmy" to takie ciasteczka :)

Peninia pisze...

Dynia rewelacyjnie wyszła! A duszki ziemniaczane urocze:)

Pozdrawiam serdecznie i posyłam moc uścisków-Peninia*

Justyna pisze...

Fantastyczna dynia! U nas też dzwonili, ale za brak kultury żaden z mieszkańców nie otworzył... cuksy sami zjedliśmy;)

Mereo pisze...

rewelacja, ten obiadek. Aż mi ślinka cieknie :)
Nie było u mnie żadnych gości przebierańcowych, ani innych.

Ula pisze...

Fajne te duszki do zjedzenia !
Moja córka zrobiła wczoraj imprezę hallowenową. Zaprosiła koleżanki, zorganizowała konkursy i upiekła niezwykłe potrawy. Dziewczynki umalowały twarze i ubrały się w prześcieradła. Było bardzo wesoło:)
Widzę, że i u Ciebie równie nastrojowo :)Pozdrawiam :)

kasia pisze...

Ale potworrrrrrne jedzonko:)